We wtorek pojechałam do Berlina. Podróż trwała 4 godziny. Ciocia przyszła po nas na pociąg i pojechaliśmy razem do domu. Kiedy się rozpakowaliśmy, przyjechał mój kuzyn z żoną i razem zjedliśmy obiad. Wpadliśmy na pomysł, aby pójść na spacer zobaczyć kaczuszki. Następnego dnia udaliśmy się na zakupy. Kupiłam sobie fajną bluzkę i spodnie. W czwartek byłam w Primarku i kupiłam bardzo dużo rzeczy, a najwięcej spodni. Primark w Berlinie jest ogromny! Całe szczęście, że się nie zgubiliśmy! W piątek przyjechała moja kuzynka z mężem i kuzynem Julianem. Pod wieczór poszliśmy kupić kosmetyki. W sobotę Julian również do nas przyjechał i cały dzień się z nim bawiłam. Całą rodziną zjedliśmy tego dnia ostatni obiad w Berlinie i pojechaliśmy pociągiem do Polski. Z ogromnym bólem serca żegnałam Niemcy. Miałam łzy w oczach, gdy musiałam pożegnać się ze wszystkimi.
kaczuszki
Z Piną
A wy gdzie byliście na wakacjach? Pa















Przedostatnie zdjęcie cudowne! :*
OdpowiedzUsuńZazdroszczę ci tego wyjazdu. Sama chciałabym pojechać tam oglądając twoje zdjęcia.
OdpowiedzUsuńBędzie mi miło jak wpadniesz do mnie bo dopiero zaczynam.
Pozdrawiam :)
http://livpily.blogspot.com/
Musiało być naprawdę fajnie, pieknę miasto , bo sama tam byłam :)
OdpowiedzUsuńhttp://julkapilipiec.blogspot.com/ wpadniesz ?